Odzyskiwanie zasady matczynej – O czym właściwie mówimy?

Odzyskiwanie zasady matczynej – O czym właściwie mówimy?

Pojęcie odzyskiwania zasady matczynej coraz częściej pojawia się w refleksji nad współczesnym rozwojem kobiecości. Nie odnosi się ono do biologicznego macierzyństwa ani do tradycyjnych ról społecznych, lecz do głębszego, kulturowego i psychologicznego procesu przywrócenia wartości, które przez długi czas pozostawały marginalizowane lub zdeprecjonowane. Uznano je za sferę prywatną, emocjonalną i „naturalną”, a wiele kobiet w procesie socjalizacji uczyło się dystansować od tych jakości, by móc funkcjonować w strukturach opartych na rywalizacji i kontroli.

Zasada matczyna jako postawa wobec życia

Zasada matczyna jest uniwersalnym wzorcem postawy wobec życia. Obejmuje zdolność do podtrzymywania i ochrony życia i tego, co żywe – w sobie i w relacjach z innymi. Łączy empatię i uważność z umiejętnością regeneracji oraz myśleniem długofalowym, wykraczającym poza perspektywę jednego pokolenia.

To właśnie tych jakości coraz częściej nam dziś brakuje – zarówno w wymiarze indywidualnym, jak i społecznym.

Dlaczego ten temat powraca właśnie teraz?

Nic dziwnego, że ten temat powraca dziś w tak wielu kontekstach. W refleksji filozoficznej i feministycznej pojawia się jako krytyka kultury rywalizacji i deprecjonowania jakości kobiecych. W ekologii wiąże się z odejściem od myślenia o Ziemi jak o zasobie, który można bez końca eksploatować. W psychologii odnosi się do potrzeby reintegracji archetypu Matki jako elementu wewnętrznej równowagi. W duchowości z kolei powraca jako próba przywrócenia żeńskiego aspektu sacrum.

To, że mówimy o zasadzie matczynej właśnie teraz, nie jest przypadkowe. Kryzys klimatyczny, osłabienie więzi, epidemia samotności, przeciążenie emocjonalne i narastająca przemoc systemowa pokazują granice świata zbudowanego wyłącznie na logice wzrostu i dominacji. Narracja „więcej, szybciej, mocniej” przestaje działać – zarówno na poziomie planetarnym, jak i ludzkim.

Inna perspektywa: wystarczalność zamiast presji

Zasada matczyna proponuje inną perspektywę. Zamiast nieograniczonej ekspansji – wystarczalność. Zamiast samotnej siły – współzależność. Zamiast krótkoterminowego zysku – myślenie o konsekwencjach. To perspektywa regeneracji, a nie eksploatacji; odpowiedzialności, a nie kontroli. Nie chodzi tu o rezygnację z działania, lecz o zmianę jego jakości.

Troska bez poświęcania siebie

Ważne jest przy tym wyraźne odróżnienie zasady matczynej od kulturowych mitów kobiecości opartych na samopoświęceniu. Odzyskiwanie tej zasady nie oznacza rezygnacji z siebie ani podporządkowania się cudzym potrzebom.

Przeciwnie, w swojej dojrzałej formie wiąże się z umiejętnością stawiania granic, rozpoznawania własnych zasobów i podejmowania decyzji, które służą zarówno jednostce, jak i wspólnocie. To proces, w którym troska przestaje być utożsamiana z poświęceniem czy brakiem granic, a zaczyna funkcjonować jako kompetencja: zdolność do regulacji, ochrony, regeneracji i odpowiedzialnego zarządzania energią – własną i relacyjną.

Poza podziałami

Warto przy tym podkreślić, że odzyskiwanie zasady matczynej nie odnosi się do biologicznego macierzyństwa i nie wyklucza mężczyzn. Nie sprowadza się do prostego podziału na to, co „kobiece” i „męskie”. 

Jest raczej propozycją bardziej pojemnego rozumienia człowieczeństwa – takiego, w którym troska przestaje być postrzegana jako słabość, a staje się jedną z najważniejszych form dojrzałej siły.

To w istocie sposób bycia w świecie oparty na relacji, uważności i odpowiedzialności za to, co podtrzymuje życie.

Jeżeli czujesz wołanie, dołącz do nas! 
Uzdrawianie Rany Matczynej – Roczny cykl transformującej pracy

Powrót do bloga